Aktualności - Jagielloński Uniwersytet Trzeciego Wieku

Pomiń baner

Z Aliną Szloch – starościną Religioznawstwa oraz wolontariuszką w projekcie „UTW dla społeczności” – rozmawia Magdalena Karlikowska-Pąsiek.

Ogromnie cieszę się, że jest coraz więcej propozycji dla osób starszych, nie tylko w dużych miastach. Warto się rozejrzeć, wyjść z domu, odważyć na spotkanie z nowymi ludźmi. To otwiera możliwości, o których nie mieliśmy pojęcia do tej pory.

1. Niedawno dołączyła Pani do naszego grona. Łączy Pani pracę zawodową ze studiami w Jagiellońskim Uniwersytecie Trzeciego Wieku oraz działalnością wolontariacką. Już 14 maja wygłosi Pani wykład poświęcony Łemkom w ramach projektu JUTW „UTW dla społeczności”. Jak udaje się Pani godzić tak wiele różnych aktywności?
 
Alina Szloch - Myślę, że jest to kwestia organizacji czasu, a to na szczęście zawsze mi się udawało. Poza tym robienie czegoś dodatkowego poza główną aktywnością np. zawodową, naukową itp. dostarcza wiele satysfakcji. I to w ramach projektu firmowanego przez Uniwersytet Jagielloński „moją Alma Mater”. Życie zatoczyło koło!
 
2. Co skłoniło Panią do podjęcia decyzji o zastaniu wolontariuszką w projekcie Jagiellońskiego UTW? Jakie motywy wpłynęły na ten wybór? Wśród osób starszych wolontariat wciąż nie jest tak popularny jak mógłby być. Co powiedziałaby Pani komuś, kto myśli: „to nie dla mnie” albo „już się do tego nie nadaję”? Od czego najłatwiej zacząć?
 
A.S.: Myślę, że głównym powodem podjęcia tej decyzji była zwykła ciekawość! Opis projektu „UTW dla społeczności” był bardzo ciekawy. Pokazywał nowe możliwości angażowania się w nowe przedsięwzięcia, odkrywania kompletnie nieznanych obszarów, a przede wszystkim poznawania nowych ludzi z ich doświadczeniem, wiedzą, pomysłami. To jest bardzo inspirujące. Poza tym wiele osób (i na szczęście do nich należę) ma potrzebę dzielenia się z innymi posiadaną wiedzą, doświadczeniem. Odpowiedzią na to jest korzystanie z wiedzy i doświadczenia innych!
 
3. Wykonuje Pani prestiżowy zawód – jest Pani prawniczką i uznaną specjalistką, która powoli kończy swoją aktywność zawodową. Dla wielu osób moment przejścia na emeryturę bywa wyzwaniem, a nawet źródłem stresu, szczególnie gdy mocno utożsamiają się z wykonywaną pracą i obawiają się utraty dotychczasowej roli życiowej. Czy Pani zdaniem do emerytury warto się przygotować? W jaki sposób projekt „UTW dla społeczności” może wesprzeć osoby, które stoją u progu zakończenia pracy zawodowej lub te, które już ją zakończyły?
 
A.S.: Przede wszystkim myślę, że trzeba przewartościować swoje życie, w którym przecież występują różne etapy. I każdy z nich może przynieść nam coś ciekawego i twórczego. Jeśli decyzja o wygaszaniu pracy zawodowej jest wdrażana stopniowo i w jej miejsce wchodzą nowe tematy, to praktycznie stres nie istnieje. Można wreszcie pozwolić sobie na czystą przyjemność koncentrowania się na  tym, co lubimy, chcemy rozwijać, a na co z reguły nie mieliśmy wystarczającej ilości czasu. Ogromnie cieszę się, że jest coraz więcej propozycji dla osób starszych, nie tylko w dużych miastach. Warto się rozejrzeć, wyjść z domu, odważyć na spotkanie z nowymi ludźmi. To otwiera możliwości, o których nie mieliśmy pojęcia do tej pory.
 
4. Swoją karierę zawodową związała Pani z prawem, a obecnie studiuje Pani Religioznawstwo w Jagiellońskim UTW. Skąd w tym wszystkim pojawiło się u Pani zainteresowanie kulturą Łemków?
 
A.S.: Z tematyką Łemkowszczyzną spotkałam się po raz pierwszy 40 lat temu. Rodzina mojego męża w Beskidzie Niskim od trzech pokoleń jest zaprzyjaźniona z rodziną łemkowską. Dla mnie spotkanie z nimi było odkryciem nowego świata, kompletnie nieznanego, mimo że tak blisko. Dodatkowo było to w czasach, kiedy o istnieniu tej ważnej mniejszości etnicznej w Polsce praktycznie się nie mówiło. W Beskidzie Niskim na szczęście zachowała się niewielka społeczność łemkowska. I ślady ich historii i kultury. Drewniane cerkwie, przydrożne krzyże "bartniańskie", drogi przez nieistniejące wsie... To wszystko było jak odkrywanie swoistego Kosmosu!
 
5. Dlaczego warto 14 maja o 11:30 przyjść do Pałacu Larischa (Bracka 12) i wysłuchać Pani wykładu pt. Łemkowski świat blisko nas. Odkrywanie historii i kultury jako nowej pasji?
 
A.S.: Chciałabym podzielić się  z uczestnikami Spotkań Czwartkowych moją miłością do Beskidu Niskiego, którego Łemkowszczyzna jest nieodłączną częścią. I może kogoś zainspirować do odkrycia czegoś nowego, co nadaje życie smaku. Serdecznie zapraszam!
 
 
fot. Magdalena Karlikowska-Pąsiek